Czerwiec 1976 w Płocku i w województwie płockim
Czerwiec 1976 w Płocku i w województwie płockim

Czerwiec 1976 w Płocku i w województwie płockim w świetle płockich archiwaliów

Archiwum Państwowe w Płocku zaprasza do zapoznania się z wystawą on-line pt. „Czerwiec 1976 w Płocku i w województwie płockim w świetle płockich archiwaliów”. Ekspozycja powstała z okazji 40. rocznicy obchodów wydarzeń czerwcowych.

Prezentujemy akta lokalnych struktur Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej tj. Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Płocku (zespół nr 526), Komitetu Miejsko-Gminnego PZPR w Żychlinie (zespół nr 692), Komitetów Zakładowych PZPR w: Mazowieckich Zakładach Rafineryjno-Petrochemicznych w Płocku (zespół nr 882), Fabryce Maszyn Żniwnych w Płocku (zespół nr 883), Zakładach Sprzętu Oświetleniowego „POLAM” w Gostyninie (zespół nr 896), Zakładach Wytwórczych Maszyn Elektrycznych i Transformatorów „EMIT” w Żychlinie (zespół nr 891), Podstawowych Organizacji Partyjnych PZPR: w Sądzie Wojewódzkim i Rejonowym w Płocku (zespół nr 1015) oraz Prokuraturze Wojewódzkiej i Rejonowej w Płocku (zespół nr 1018).

Wśród ułożonych chronologicznie dokumentów znajdują się niepublikowane dotąd w całości protokoły z posiedzeń Egzekutywy i Sekretariatu Komitetu Wojewódzkiego PZPR oraz komitetów zakładowych i podstawowych organizacji partyjnych. Przedmiotem ich obrad były planowane zmiany w strukturze cen i zasady rekompensaty płacowej, a po wystąpieniach robotniczych ich przebieg oraz ocena postaw i udziału członków partii w proteście, a następnie w masowych wiecach poparcia dla rządu. Archiwalia zawierają negatywne oceny wydarzeń z dnia 25 czerwca (dokumenty nr: 891315161721). Podczas zebrań partyjnych akcentowano konieczność podniesienia dyscypliny społecznej, „podjęcia zdecydowanych działań wobec ludzi z marginesu społecznego oraz powszechnie napiętnowano wybryki chuligańskie, żądając dla ich sprawców wysokich kar”, zastosowania przymusu pracy, a nawet wprowadzenia „obozów pracy” (dokument nr 18).

Drastyczna podwyżka cen żywności (średnio o 70 %) i niesprawiedliwe zasady obliczania rekompensat stały się główną przyczyną wystąpień robotniczych w całej Polsce. Społeczeństwu w zamian za podwyżki cen obiecano skrajnie niesprawiedliwe rekompensaty, osoby zarabiające mniej niż 1300 zł miały otrzymać dodatkowo po 240 zł miesięcznie, podczas gdy zarabiający powyżej 8000 zł – 600 zł. Tłumaczono, co prawda, że osoby zarabiające mniej otrzymają większą procentowo rekompensatę, w wysokości 18 % zarobków, z kolei więcej zarabiający – zaledwie 7,5 % rekompensatę.

Podczas narady pierwszych sekretarzy KW, wojewodów, partyjnego aktywu wyższego szczebla w Komitecie Centralnym 21 czerwca 1976 r. przedstawiono precyzyjny scenariusz „operacji cenowej”, który przewidywał zorganizowanie w dniach 23-24 czerwca zamkniętych zebrań w gronie partyjnym, zgodnie z wytycznymi rozesłanymi do województw przez Wydział Organizacyjny KC. Na 23 czerwca planowano zwołanie posiedzeń egzekutyw komitetów wojewódzkich. 24 czerwca premier miał wygłosić przemówienie w Sejmie, następnego dnia przewidziano „konsultacje”, czyli „wysłuchanie opinii aktywu partyjnego”, zaś na sobotę (26 VI) zaplanowano kolejne posiedzenie Sejmu „dla podjęcia ostatecznej decyzji” tak, aby w poniedziałek w sklepach pojawiły się już nowe ceny. Wydrukowane cenniki zostały rozesłane w tajemnicy do wszystkich województw w zaplombowanych workach jeszcze przed publicznym wystąpieniem premiera. Niniejszy terminarz potwierdza dobitnie fikcyjność rzekomych konsultacji społecznych. Mimo to władza propagandowo podkreślała, że podanie do publicznej wiadomości terminu i zasad „reformy” na kilka dni przed wejściem jej w życie było wyrazem zaufania do społeczeństwa.

Przykładem zamkniętego zebrania w gronie partyjnym było posiedzenie Egzekutywy Komitetu Zakładowego PZPR w Mazowieckich Zakładach Rafineryjnych i Petrochemicznych w dniu 23 czerwca (dokument nr 2) poświęcone sondażowi na temat koncepcji polityki cen na niektóre artykuły żywnościowe. Wziął w nim udział przedstawiciel Komitetu Centralnego PZPR Romuald Śliwka, który podkreślił, że zgodnie z przyjętą praktyką partyjną wypowiedzi i wnioski wyrażone podczas spotkań sondażowych „pomogą trafnie podjąć przez kierownictwo partii właściwe koncepcje w polityce cen”. Ponadto zalecił, aby spotkanie to zachować w tajemnicy, nie dając w ten sposób „pożywki dla ludzi, którzy zainteresowani są wznoszeniem wrzawy na ten temat”. Podczas dyskusji pojawiły się głosy, że nie da się utrzymać w tajemnicy planowanej podwyżki cen, gdyż ludzie już słyszeli o tym, że MO od lipca wstrzymuje urlopy. Ponadto w społeczeństwie panuje przekonanie, że podwyżki i regulacje cen zaczną obowiązywać od poniedziałku (28 VI), w związku z tym na konsultacje jest już za późno. Pojawiły się również głosy, wyrażające nastroje społeczeństwa: „ludzi bardzo denerwuje fakt podwyższania cen artykułów żywnościowych, kosztem obniżania rzadko używanych artykułów przemysłowych”. Podkreślano, że rekompensata powinna być przeznaczona dla rodzin wielodzietnych i mniej zarabiających. Z kolei I sekretarz KW PZPR - Franciszek Tekliński stwierdził stanowczo, że: „Polityka elastyczności cen jest konieczna i innej drogi nie ma. Aktyw musi wychodzić z konkretnymi argumentami i ofensywnie wyjaśniać założenia partii i rządu w polityce cen członkom załogi”. W celu wykonania zadania - według Jerzego Galaszewskiego, I sekretarza KZ PZPR w MZRiP - niezbędne było przekonanie społeczeństwa, że zamierzona operacja jest konieczna w interesie wszystkich ludzi, w związku z powyższym postulował, aby wszyscy towarzysze byli rzecznikami przedstawionych koncepcji w polityce cen: „trzeba z tym przekonaniem wyjść na zebrania partyjne”.

Posiedzenia egzekutyw KW miały podobny przebieg w całym kraju, po otwarciu głos zabierał przedstawiciel KC PZPR. Podobnie przebiegło posiedzenie Egzekutywy Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Płocku w dniu 23 czerwca 1976 r. z udziałem członka Biura Politycznego, sekretarza KC PZPR Jerzego Łukasiewicza (dokument nr 1). Uczestnicy dyskusji „z uznaniem odnosili się do systemu konsultacji i szczerości partii wobec społeczeństwa”, choć zdarzały się trzeźwe uwagi wskazujące na „ciche podwyżki cen” i pytania, czy „konsultacje i ich wyniki będą miały wpływ na ostateczne decyzje rządu”.
24 czerwca od rana w siedzibach wszystkich KW miały się odbyć narady z przedstawicielami lokalnych władz partyjnych i państwowych, a 25 czerwca wyznaczone podczas narad osoby, wyposażone w materiały propagandowe, miały przeprowadzić masowe zebrania. 

Tymczasem 25 czerwca przeciwko drastycznej podwyżce cen żywności podjęło protest wiele zakładów pracy w całym kraju – od szóstej rano miały miejsce 54 strajki, z czego 4 w województwie płockim, łącznie w strajkach uczestniczyło ok. 70-80 tys. osób na terenie 24 województw. W Radomiu, Ursusie i Płocku doszło do pochodów i manifestacji, zakończonych starciami z milicją, a w Radomiu walką uliczną. Według informacji podawanych przez władze za udział w demonstracji 25 czerwca 1976 r. w Radomiu zatrzymano 634 osoby, w Ursusie 172, a w Płocku 55. W rzeczywistości było ich więcej.

25 czerwca wieczorem premier Jaroszewicz w krótkim telewizyjnym przemówieniu ogłosił decyzję Biura Politycznego o wycofaniu się z podwyżki cen oraz złożył na ręce Gierka rezygnację, która nie została przyjęta. Wycofanie się z projektu podwyżki cen było porażką pogrudniowego kierownictwa PZPR, w związku z tym w celu potwierdzenia politycznego wsparcia dla Edwarda Gierka i jego najbliższych współpracowników zaaranżowano na wielką skalę propagandową kampanię potępiającą „warchołów”. Masowe wiece prawdopodobnie miały służyć również „spacyfikowaniu” oporu przed kolejną próbą wprowadzenia podwyżek. 
„Wiece w województwie [płockim] – w opinii Franciszka Teklińskiego, I sekretarza KW PZPR w Płocku – spełniły swoją rolę, dały bodziec do działania i ofensywy politycznej, pokazały siłę wichrzycielom i odcięły ich od społeczeństwa” (dokument nr 10). 
Finałem gwałtownej nagonki propagandowej był wiec, jaki odbył się 2 lipca w katowickim „Spodku” z udziałem Gierka i Jaroszewicza.

Według poufnej Informacji o sytuacji społeczno-politycznej i wynikach gospodarczych w Przedsiębiorstwach objętych polityczną działalnością Komitetu Zakładowego Przedsiębiorstw Budujących MZRiP- ze szczególnym uwzględnieniem zakładów w których miały miejsce zakłócenia w pracy w dniu 25 czerwca 1976 r. (dokument nr 20), przygotowanej 30 lipca przez zastępcę kierownika Wydziału Organizacyjnego KW PZPR w Płocku, w ramach represji za udział w robotniczej rewolcie pracę straciło 20 robotników (6 osób zwolniono dyscyplinarnie, 14 – w trybie zwykłym) „Naftoremontu”, „Mostostalu” i „Energomontażu”, udzielono nagan lub upomnień 28 osobom, zdjęto ze stanowiska brygadzisty lub mistrza 3 osoby, wstrzymano wyjazd do pracy w „ramach eksportu do NDR” 6 osobom, wstrzymano przydział mieszkania z puli przedsiębiorstwa 1 osobie oraz przeprowadzono ostrzegawcze rozmowy indywidualne z 242 osobami. W stosunku do członków PZPR, którzy wzięli udział w proteście udzielono 10 upomnień, 1 nagany z ostrzeżeniem, 1 osobę skreślono z listy członków. Organizacja ZSMP ukarała 13 osób naganami, 1 osobę wykluczono i 1 skreślono z listy członków. W stosunku do 58 osób zastosowano kary administracyjne.  
W zakładach „EMIT” w Żychlinie zwolniono 21 osób, w tym 3 członków partii i 1 kandydata, których przed zwolnieniem wydalono z partii. Ponadto 24 pracowników ukarano naganą, a 138 karą upomnienia, 464 pracowników pozbawiono wypłaty dodatku stażowego na okres od 1 do 6 miesięcy (dokument nr 16).

Na skutek wydarzeń w dniu 25 czerwca 1976 r. w całym kraju tymczasowo aresztowano łącznie 239 osób, którym przedstawiono zarzuty. Kolegia ds. wykroczeń i sądy działające w trybie przyśpieszonym już w pierwszym dniu po proteście rozpoczęły orzekanie kar w stosunku do jego uczestników. W Płocku zostało zatrzymanych 55 osób, w tym 34 tymczasowo. Wszystkie sprawy zostały przekazane do sądu z aktem oskarżenia, 10 spraw skierowano do Kolegium, osądzono 10 osób, wymierzając im kary oscylujące w granicach od 1 roku do 5 lat pozbawienia wolności, przy czym 1 osobie karę warunkowo zawieszono (dokument nr 19).

Literatura:

Pawłowicz J., Sasanka P., Czerwiec 1976 w Płocku i województwie płockim, Toruń 2003.

Sasanka P., Czerwiec 1976. Geneza – przebieg – konsekwencje, Warszawa 2006.

ALBUM KUTNOWSKI I
ALBUM KUTNOWSKI I

O wystawie

Na początku była tradycyjna wystawa "Przywrócić pamięć. Album Kutnowski", której otwarcie miało miejsce 3 maja 2008 roku w Kutnowskim Domu Kultury. Inspiracją dla niej był zachowany w zasobie kutnowskiego archiwum zbiór fotografii paszportowych załączanych do podań o wydanie dowodów tożsamości i paszportów w pierwszych latach II Rzeczypospolitej.

Zachowane dokumenty składane były przez mieszkańców powiatu kutnowskiego do Urzędu Starosty Powiatowego w latach 1922-1926. Załączane fotografie posiadają jednak często znacznie starszą metrykę, na co wskazywałyby stylizacje strojów, lub dysproporcja pomiędzy deklarowanym wiekiem a wyglądem na fotografii. Ponieważ fotografia nie była wówczas tak masowa i wykonywano ją okazjonalnie, to starano się wypaść na nich jak najkorzystniej - zakładano najlepsze stroje, przybierano godne pozy. Fotografie do tego typu celów nie były również zestandaryzowane tak jak obecnie. Dlatego są bardzo barwne i różnorodne - obok fotografii portretowej jest także fotografia rodzinna. Na większości z nich widać kunszt, a niekiedy także artystyczne zacięcie ówczesnych fotografów. Z najdziemy tu zdjęcia wykonane w kutnowskich zakładach fotograficznych Karpińskiego, Apolliniego czy Rothapla. Całe bogactwo typów ludzkich ze wszystkich warstw społecznych ówczesnego społeczeństwa powiatu kutnowskiego pokazane zostało w kolorze sepii.

Informacje, które znajdują się w opisie tych osób nie mogą być traktowane jako wyczerpująca notka biograficzna. Opisy zawierają najczęściej tylko te dane, jakie można było wyczytać z dokumentów, a więc datę i miejsce urodzenia, imiona rodziców, miejsce pochodzenia, zawód. Co charakterystyczne w tych opisach, to status kobiet, które w zdecydowanej większości swój sposób na życie określały jako "przy mężu". Często spotyka się również określenia "przy rodzicach". Wiele nazw zawodów może wprowadzić odbiorcę zwłaszcza młodego, w zdziwienie. Kto teraz wie, czym zajmował się drogista, prywatystka, bednarz lub stójkowy? W przypadku osób, które ubiegały się o wydanie paszportu podajemy również cel wyjazdu zagranicznego i nazwę kraju, do którego się te osoby udawały.

Nie w każdym przypadku zestaw tych informacji jest kompletny. Interesanci Starostwa Powiatowego w Kutnie bardzo indywidualnie dozowali informacje o sobie, niekiedy bardzo wylewnie, niekiedy bardzo oszczędnie. W dokumentach podawane jest również wyznanie religijne, z której to informacji świadomie zrezygnowaliśmy zostawiając to już indywidualnym potrzebom badaczy, czy rodzin. Należy również przyjąć poprawkę na fakt, że ludzie w tamtych czasach nie byli tak mocno przywiązani do miejsca swojego zameldowania. Podane w opisach adresy są oczywiście stanem na moment złożenia wniosku i niewykluczone, że wiele z tych adresów było bardzo tymczasowych. Tylko w przypadku rodzin mieszczańskich, bardzo zasiedziałych, bogatych kupców, rzemieślników, czy lekarzy ta stabilność była większa. Jak widać z niektórych zapisów, w ówczesnych urzędach nie przywiązywano aż tak wielkiej wagi do precyzyjnego podawania adresu, bo spotyka się w dokumentach lokalizację określoną jako "domy Bromberga", "kamienica Bogdańskiego" lub "domy kolejowe". To, co dla ówczesnych mieszkańców było oczywiste, dzisiaj wymaga albo odwołania się do pamięci pokoleń pamiętających co najmniej okres po II wojnie światowej, kiedy te nazwy jeszcze funkcjonowały, lub sięgnięcia do źródeł archiwalnych. Warto też przy okazji ożywić te zwyczajowe określenia miejsc, które młodszym pokoleniom już nic nie mówią.

Zdając sobie sprawę ze zdawkowości tych opisów mamy nadzieję, że część z nich uda się kiedyś dopowiedzieć już w trakcie trwania wystawy, co jest również jej założeniem. Jednym z celów, jakie sobie postawiono przy jej tworzeniu, to aktywny udział jej odbiorców polegający na możliwości uzupełnienie wiedzy o tych ludziach.

Przy doborze zdjęć kierowano się nie tylko znaczeniem osoby w życiu lokalnej społeczności, ale brano również pod uwagę reprezentatywność poszczególnych narodowości, grup społecznych i środowisk, a także urodę samych zdjęć. Chcieliśmy również zwrócić uwagę na elementy strojów, fryzury, nakrycia głowy czy wyeksponowane medale lub wręcz jakiś detal, np. harcerski krzyż. Daje to przecież możliwość przyjrzenia się jakże charakterystycznym elementom "noszenia się" ówczesnych ludzi, pewnego szyku nawet tych najuboższych.

Wiele osób znajdzie na tej wystawie swoje rodziny, rozpozna dawnych sąsiadów, a część z tych nazwisk będzie brzmiała bardzo znajomo. Zobaczyć można również część społeczeństwa kutnowskiego, które rozpierzchło się po świecie, zostało unicestwione w okresie II Wojny Światowej lub też wykorzenione i przepędzone przez władze komunistyczne ze swoich siedzib.

Wystawa ta jest zaproszeniem do podróży w czasie - dla jednych sentymentalnym, dla innych poznawczym, dla wszystkich zaś refleksyjnym.

Tej wystawy nie udałoby się zrealizować gdyby nie wsparcie i udział Pana Krzysztofa Debicha - prezesa Agencji Rozwoju Regionu Kutnowskiego i Pani Teresy Mosingiewicz - dyrektora Kutnowskiego Domu Kultury. Na bazie zgromadzonego materiału Łódzki Ośrodek TVP zrealizował półgodzinny reportaż pod tym samym tytułem, autorstwa Pana Piotra Słowikowskiego. Dzięki Agencji Rozwoju Regionu Kutnowskiego wydany został także efektowny katalog wystawy.

Zebrany do wystawy materiał oraz duże zainteresowanie, jakim wystawa cieszyła się wśród mieszkańców miasta oraz możliwości techniczne, jakie daje nam obecnie Internet, skłoniły nas do jej adaptacji na formę wirtualną, która umożliwia dotarcie do większej ilości odbiorców.

Pomysłodawcą wystawy była Pani Jolanta Leśniewska, wyboru materiału archiwalnego dokonała Teresa Mosingiewicz i Jolanta Leśniewska, skanowanie i wprowadzanie danych wykonała Pani Olga Jakimowicz.